Skip to content

Nowa marka Jemerced, pokochałem blogera, kwietniowe Glamour – przegląd tygodnia #1

Ostatni tydzień w moim życiu należał do bardzo ciekawych, więc wpadłem na pomysł, aby robić przeglądy tygodnia. Nie będzie on się pojawiał regularnie, będzie on wtedy, gdy w świecie będzie dziać się coś, co mnie zainteresuje. Nie będę już przedłużał, a więc zapraszam!

Jemerced została projektantką

W ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że Jessica Mercedes – polska blogerka modowa, stworzyła własną markę, będzie ona sprzedawać stroje kąpielowe o fantastycznej nazwie moiess. Na stronie jej marki można obecnie zapisać się do newslettera, który poinformuje was o dostępności produktów. Pierwszą kampanię moiess swimwear będzie promować polska modelka, Sandra Kubicka. Jeżeli ktoś choć trochę interesuję się Jess, to wie, że ma ona niezwykłe wyczucie stylu i uwielbia high fashion. Można po tym wnioskować, że jej stroje będą bardzo minimalistyczne, ale za to nie powstydzi się ich nawet Gigi Hadid. Jessica opowiadała również, że stroje jej są inspirowane Tulum, więc możemy się spodziewać egzotycznych motywów.

This slideshow requires JavaScript.

Odkryłem świetnego bloga

Przeglądając nazistowskie memy, artykuły o tym, kogo nienawidzą dermatolodzy, nowinki na pudelku dotarłem do bardzo ciekawego miejsca. Miejsca, w którym całuje się Piotra Grabarczyka po jego homo dupie. Pewnie wiele osób zna Piotrka z jego publikacji na wp.pl, z najciekawszych wywiadów z polskimi celebrytami i z jego dobrego stylu na Instagramie. Tak, tak, odwiedziłem bloga grabari.pl. I bardzo pozytywnie się zaskoczyłem, podoba mi się jego styl pisania. Potrafi poruszyć naprawdę trudne tematy, a kolejnym poście porusza on już tajemnice Dawida Wolińskiego na Tindrze. Bardzo polecam zajrzeć na jego bloga, na 100% wyniesiecie z niego coś dobrego.

 

Dawid Woliński na Tinderze według Piotra Grabarczyka

Nowe Glamour, witam w la panche

Nie mam pojęcia dlaczego, nie mam pojęcia jak, ale postanowiłem opisywać pisma dla kobiet. Przeglądając ostatnio urokliwe stoisko z prasą w kolporterze, zakochałem się w tylu okładkach, że postanowiłem kupić, aż dwanaście gazet! Coś z tym faktem trzeba zrobić, więc witajcie w moim kąciku la planche.

Okładka

Na okładce kwietniowego Glamour znajduję się Agnieszka Szulim Woźniak Starak, osobiście sądzę, że dawno nie widziałem tak żałosnego zaprezentowania się tego magazynu. Widzimy na nim ubraną w spodnie przypominające worek na śmieci Agnieszkę, widać, że chciała ona promować ekologię.  Ma ona na sobie top przypominający świąteczną firankę, co jeszcze da się zrozumieć, ponieważ za kilka dni mamy święta… i buty, które kojarzą się nam z przepiękną Azją, a właściwie z fabrykami w niej.

Gdy mam tą gazetę to od razu mi tak jakoś weselej @glamourpoland

A post shared by M I C H A Ś (@michal_iwanski) on

Wywiad

Najnowszy numer jakże kobiecego pisemka, w którym zobaczymy supermodne buty, sukienki, spodnie, których i tak nikt z nas nie ubierze, BO kosztują miliony monet, wszyscy będą się śmiać, jesteśmy spasieni itd. itd. możemy zobaczyć naprawdę świetny wywiad z okładkową gwiazdą. Czytałem już w tym miesiącu kilka wywiadów, ale ten zdecydowanie mnie uwiódł, możemy się z niego dowiedzieć między innymi o wyjeździe pani Woźniak do Indii na święta, o tym, jak dążyć do sukcesu i spełnienia zawodowego. Gorąco polecam przeczytać, nie będziecie żałować tych kilku minut.

Coś ciekawego

Bardzo, ale to bardzo zaciekawił mnie artykuł o 40 urodzinach firmy Apart. Obserwowałem to wydarzenie na Snapach polskich celebrytów, ale tutaj mamy bardzo fajną dawkę wiedzy. Kolacja na deskach opery narodowej, przepych pokazany w biżuterii Apart. Kampania, przy której pracowały takie nazwiska jak Kasia Smutniak, Anja Rubik, Małgosia Socha, Katarzyna Sokołowska i Marcin Tyszka. Jestem bardzo zaskoczony tym wydarzeniem, jak to zostało napisane w Glamour, „Jestem pewna, że jeszcze dłuuugo żadna polska marka nie przebije go rozmachem”.

Podsumowując…

Czy kwietniowy Glamour to must have na naszych półkach? Odpowiedź to zdecydowanie nie, jest to dobry numer, ale nie ma w nim niczego spektakularnego, jeżeli chcecie się dowiedzieć jakimi roślinkami chcieliby być redaktorzy Glamour’a, jakie 35 trendów powinniśmy sobie wziąć do serca, lub po prostu pooglądać kolorowe obrazki to polecam zakup tego pisma. Stracicie 5 zł, teraz pomyślcie, czy chcecie wydać je na obfite zakupy w biedronce, czy kształcić się w czytaniu. Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Bawmy się jak w wiejskiej remizie

Ostatnim punktem mojej wypowiedzi będzie polecenie wam kilku utworów, niestety z przyczyny problemów technicznych pomarańczowego operatora zabrano mi tak bardzo CENIONE Spotify premium, czy postanowiłem się zabić? Oczywiście, ale jeszcze nie teraz, teraz postanowiłem ściągnąć kilka utworów na mój kwadratowy ekran w kieszeni. Muszę się z wami podzielić, bo dawno nie miałem sytuacji, w której w danym tygodniu słucham tylko sześciu utworów. Są to hity znane przez wszystkich, z wyjątkiem tego ostatniego. Jego znają w większości tylko bywalcy dyskotek na remizie. Zachęcam do przesłuchania!

Dziękuje za przeczytanie tego przeglądu, niedługo pewnie pojawi się ich więcej, życzę wam Wesołych świąt, do zobaczenia w kolejnym poście.


Chcesz znać moje tajemnice? Zaobserwuj mnie w social-mediach widniejących na górze strony.


„Bo wszystkie drogi stąd prowadzą na tory” – HappySad